Z nieba sypie śnieg, ekipa dokańcza podłogówkę.
My tymczasem siedzimy i szukamy pomysłu na schody wewnętrzne.
Przeszperaliśmy zasoby internetu i po wstępnej selekcji zostało parę które nam się spodobały.
Żadne nie są tymi idealnymi, z jednych wybralibyśy poręcz, z innych stopnie, z kolejnych znowu kolor.

Generalnie podoba nam się połaczenie drewna z metalem.

Chociaż tradycyjny wygląd też ma swój urok.

Zakładamy że podstopnie będą pełne.

A kolor ani nie za jasny, ani nie za ciemny.

Od szwagra mamy namiary na stolarza, który robił mu wcześniej schody.
Wyglądają super, a ich cena jest zachęcająca do nawiązania współpracy.
Ale jeszcze poszperamy i poszukamy w innych źródłach.
Komentarze